Nowe

"Oto czynię wszystko nowe" (Apokalipsa św. Jana 21, 5)


Rzecz jasna, nie chodzi o to, żeby stać się sterylnym albo żeby pomyśleć, że to, co od Boga pochodzi nie może być stare. Chodzi o życie duchowe - powiew Ducha Świętego jest zawsze świeży, zawsze inny, zawsze nowy. Tak jak nie ma dwóch takich samych płatków śniegu, tak życie w Duchu Świętym jest całkowicie niepowtarzalne, nierutynowe, a w przeżywaniu - poza schematami.


Ktoś mógłby powiedzieć, że w życiu chrześcijańskim panuje raczej schemat, minimalizm, czasem ascetyzm, czy po prostu - zwykłość. Tak też jest, ale na zewnątrz! W środku, człowiek, który ma młodego ducha, który karmi się nadzieją wieczności, przeżywa życie - nawet na pozór proste - jak nieustanną przygodę.


Można być osobą religijną i nie żyć tym Duchem. Niestety można. Można też być blisko pełni życia - będąc poza Kościołem. Jednak relacja z Bogiem, relacja z Duchem Świętym daje tę pełnię - bo nic tak nie ożywia człowieka jak nadzieja nieśmiertelności i pewność bycia zawsze kochanym. Ten ogień miłości, który On kieruje do nas, a my do Niego...


Bóg, czyniąc wszystko nowe, tchnął i dalej tchnie w materię swojego Ducha. To jest nieustanny proces rodzenia się materii do życia w duchu. Życia pełnego miłosiernej miłości, radości i mocy. Życia pełnego życia.

1 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Światło

deszcz